środa, 13 lipca 2011

Kartka z samochodem i coś jeszcze...

Juz na miejscu na zlocie na wyzwanie mapkowe wykonałam taka męską kartkę (nie wiem, czy nie przesadziłam z kwiatkami i zawijaskami, ale ja nie potrafię inaczej):
Zgłaszam ja na brązowe wyzwanie w UHK

 Na recycklingowe wyzwanie skleciłam na szybko i na ostatnią chwilę taką bransoletkę, która bardzo spodobała się Dominice:
 i otrzymałam za nią taki tęczowy zestaw wykonany przez Katarinę:

wtorek, 12 lipca 2011

Na zlotowe wyzwania...

 Na zlotowe monochromatyczne wyzwanie przywiozłam z sobą taka ślubną kartkę:

oraz pracę na akcję MOTYL organizowaną przez Muzeum Holocaustu w Houston:
 Motylek troszkę koślawy, bo robiony w pośpiechu, skrzydła z arkuszu filcu, tułów ufilcowany na mokro, a głowa na sucho

poniedziałek, 11 lipca 2011

Fotorelacja ze zlotu

 Tak prezentowała się sala główna z moja niebieską szafka w roli głównej (reszta mojego ekwipunku w żółtej torbie z Ikei). Zdjęcie podkradzione Kachaskowi zrobione chyba zaraz na początku...
 Dzieci mając jeszcze sporo siły i zapału zabrały się za tworzenie...
 .... gdy temperatura na sali przekroczyła 30 stopni, zgromadziły się wokół wentylatora.
 Na piątkowym warsztacie zgłębiałam tajniki haftu koralikowego pod okiem Calisty.
 Spotkałam wreszcie starą dobrą znajomą - Kachaska,
 ... nową, blogową przyjaciółkę, Marzenkę udało mi się spotkać wreszcie w realu,
 Matyldę, moją prawie sąsiadkę, która wpadła na zlot jak po ogień udało się uchwycić Kachaskowi na jedynym chyba zdjęciu:
 Na sam koniec (jak dla mnie, bo zlot miał swój ciąg dalszy również w niedzielę) w sobotę miałam okazję podziwiać pokaz zakładania kimona w wykonaniu Moli. Tutaj tylko część ekwipunku:
 Mola w trakcie owijania się czterometrowym pasem:
 I w całej okazałości:

niedziela, 10 lipca 2011

Zaproszeń ciag dalszy

 Zaproszenia, które wykonałam na koncert (ten z poprzedniego posta) podsumowujący letnie warsztaty tym razem dla rodziców dzieciaków:
 
Nie miałam zbyt dużo czasu na obmyślenie jednego wzoru, wzięłam wiec trochę różnych papierów, stempelek nutkowy pożyczony od Matyldy oraz wstążki otrzymane od Kachaska i natrzaskałam ich 25 w sumie.
Zdjęcia znowu kiepskie (nie mniemam, że kiedyś były rewelacyjne, chyba trzeba zacząć oszczędzać na jakiś lepszy sprzęt), poza tym robione dzisiaj rano naprędce na balkonie, gdy jeszcze było pochmurno.


Zdjęcia i wrażenia ze DLWC zamieszczę jutro,, bo muszę je nieco uporządkować. Pozdrawiam!

środa, 6 lipca 2011

Zaproszenie / Einladung

Zostałam poproszona o wykonanie zaproszenia dla pana burmistrza na koncert podsumowujący wakacyjne językowo-muzyczne warsztaty. Nie chciałam zaproszenia zbytnio przeładować, bo tylko zaproszenie i to dla dostojnej osoby, ale chciałam, żeby się kojarzyło z latem i z muzyką jednocześnie. Świetnie do tego celu nadała mi się zestaw papierów Gratiude Lastring Impressions oraz wykrojnik Musical Note #1. Do cieniowania brzegów oraz stemplowania użyłam tuszu Cat's Eye Yellow Ochre.

Pozdrawiam słonecznie i do zobaczenia na DLWC!


wtorek, 5 lipca 2011

Niespodzianka! / überraschung!

Wczoraj zupełnie niespodziewanie otrzymałam (właściwie otrzymałyśmy, bo wszystko było misternie popakowan z przeznaczeniem dla mnie i dla Domki, ale i tak już się wszystko pomieszało i będziemy razem korzystać) paczkę-niespodziankę od Kachaska! A w niej - zobaczcie same - mnóstwo przydasi: serwetki (przydadzą się, bo zaczynam dekupażować, robiąc zakupy poluję na serwetki), wstążeczki we wszystkich chyba możliwych kolorach, naklejki, cekiny, pudry do embossingu, odbitki stempli i wytwory pracowitych łapek Kasi - torebka (już wczoraj ja wypróbowałam, bo mi akurat pasowała do bluzki, tylko ją pożyczyłam, bo jest dla Domki),




no i cudna serwetka w kolorze łososiowo-beżowym chyba, pasuje świetnie do świeżo pomalowanych ścian w pokoju dziewczyn, a stolik zmieni wkrótce kolor na ciemnobrązowy i zostanie prawdopodobnie zdekupażowany. Dziękujemy Kasiu!!!